Historia książki śledzi losy trzech pokoleń
rodziny w Indiach w XX wieku. Sedno sprawy tkwi w tym, że w rodzinie
najwyraźniej występuje dziwna przypadłość: co najmniej jedna osoba z każdego
pokolenia tonie. Jednak woda w Keralii jest wszechobecna. Czy bohaterowie
zdołają przerwać ten tragiczny cykl?

W kolejnych rozdziałach książki pojawia się
szkocki chirurg; historia jego i przeklętej rodziny ostatecznie łączą się, ale
nie w sposób, jakiego można by się spodziewać. Autor wymaga od swoich
czytelników cierpliwości, powoli przeciąga przez kartki liczne wątki, zanim je
połączy. Historia nie zatrzymuje się na jednym bohaterze, lecz podąża
za całą, rozrastającą się grupą postaci, które raz się spotykają, raz oddalają.
Każda z nich obdarzona jest jakimś niemal nadnaturalnym talentem (zbliżeniem
ku naturze albo sztuce) i równocześnie przeklęta tajemniczymi dolegliwościami,
które zostają nazwane dopiero wraz z pojawieniem się nowoczesnej medycyny.
Wątki sztuki i medycyny, religii i nauki, natury i człowieka nie są ze sobą
skonfliktowane, lecz prowadzą między sobą rozmowę, a autor konsekwentnie
przeplata je przez całą opowieść.
To długa książka, która nie spieszy się, by
dotrzeć do celu. Po drodze gwarantuje ci… odnajdziesz wiele piękna.
Realistyczne postacie o które chce się
troszczyć: zbudowani są oni na miłości, żalu, poświęceniach i ambicjach. Język
szczególnie był czymś, czego oczekiwałem po tej lekturze. Dzięki sprawnemu
piórze widziałem, słyszałem, wąchałem, smakowałem i dotykałem każdego zdania.
Dosłownie uczta literacka.
Chciałbym móc zdefiniować, o czym jest ta
książka, jakoś sprawić, że spojrzycie na nią moimi oczami i zechcecie ją
przeczytać.
Wydarzenia polityczne osadzają czytelnika w
realnym świecie, ale codzienność bohaterów bywa naznaczona subtelnymi akcentami
realizmu magicznego. To właśnie taki poziom rzeczywistości lubię.
W tej książce bierzemy pod lupę cały kraj,
stuletnie życie mieszkańców Indii — jedno z najbardziej skomplikowanych,
rozdzierających serce i brutalnych miejsc na świecie, pełne rownież radości i
miłości. Autor poświęca czas na szczegółowe omówienie Indii: przyrody,
medycyny, chirurgii, religii, jedzenia, sztuki, wszystkiego. To takie
skomplikowane, takie kolorowe, takie ciężkie.
Wiedziałem co robię,
podejmując się tej współpracy. To historia, która nie tylko wciąga, ale i
pozwala poczuć całą gamę emocji. Zazdroszczę każdemu, kto będzie mógł zanurzyć
się w tym świecie (nie wiedząc) co go czeka. 5/5.
[Współpraca recenzencka z @wydawnictwo_ksiaznica].
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz