środa, 3 grudnia 2025

Recenzja książki „Śmierć w skalnym lesie” Agnieszki Jeż

 Anka i Staszek poznają się przypadkiem, a ich uczucie rozwija się szybko. Aż do dnia, w którym Staszek znika bez słowa, zostawiając po sobie jedynie pytania i szeptane po Podhalu plotki.

Lata później para turystów schodzi z tatrzańskiego szlaku do owianych legendą Wantul, gdzie w strumieniu natrafia na tajemniczy, połyskujący przedmiot. W tym samym czasie na Podhale przyjeżdżają komisarze z Archiwum X, by rozwiązać sprawę dawnego zaginięcia - i przypadkiem wpadają na turystów, którzy pokazują im swoje znalezisko. Gdy okazuje się, że to obrączka Staszka, dawne podejrzenia nabierają nowej mocy.

Każda kolejna wskazówka odsłania coraz mroczniejsze sekrety, skrywane w górach od lat. Czy sprawa sprzed kilkunastu lat wreszcie zostanie wyjaśniona?


Co tu dużo mówić - klimat Podhala jest absolutnie niepowtarzalny. Sceneria i potęga natury pulsują w tle całej historii, a krajobrazy stają się niemymi świadkami zawirowań i tragedii, które dla wielu nigdy nie doczekały się wyjaśnienia.

Napisani bohaterowie wypadli bardzo dobrze. Są przede wszystkim ludzcy. Nie idealni, nie przerysowani, tylko pełni słabości i emocji. Mamy tu zmartwienia, samotność, napięcia, zło, wstyd, alkoholizm, niezrozumienie, traumy, przemoc, dramat rodzinny i wiele sekretów, które stopniowo wychodzą na światło dzienne. To wszystko splata się w gęstą sieć wątków i motywów, z których rodzą się bohaterowie z krwi i kości.

Warto dodać, że nie jest to książka z wartką akcją. To raczej powolna, przejmująca podróż przez lata wspomnień, sekretów i niedopowiedzeń. Finalnie tworzy to ciekawą, nienachalną literaturę kryminalną z mocnym ładunkiem psychologicznym.

I właśnie ta wyjątkowa umiejętność łączenia zagadki kryminalnej z ludzkimi emocjami i prawdziwymi uczuciami sprawia, że Agnieszka Jeż staje się dla mnie pewnym wyborem przy sięganiu po kolejny kryminał. Jej zręczny styl opowiadania historii to prawdziwy dar w polskiej literaturze. Dla mnie bomba. 4/5.

[Współpraca recenzencka z @wydawnictwoluna].

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz