Anka i Staszek poznają się przypadkiem, a ich uczucie rozwija się szybko. Aż do dnia, w którym Staszek znika bez słowa, zostawiając po sobie jedynie pytania i szeptane po Podhalu plotki.
Każda kolejna wskazówka odsłania coraz mroczniejsze sekrety, skrywane w górach od lat. Czy sprawa sprzed kilkunastu lat wreszcie zostanie wyjaśniona?
Co tu dużo mówić - klimat Podhala jest absolutnie niepowtarzalny. Sceneria i potęga natury pulsują w tle całej historii, a krajobrazy stają się niemymi świadkami zawirowań i tragedii, które dla wielu nigdy nie doczekały się wyjaśnienia.
Warto dodać, że nie jest to książka z wartką akcją. To raczej powolna, przejmująca podróż przez lata wspomnień, sekretów i niedopowiedzeń. Finalnie tworzy to ciekawą, nienachalną literaturę kryminalną z mocnym ładunkiem psychologicznym.
I właśnie ta wyjątkowa umiejętność łączenia zagadki kryminalnej z ludzkimi emocjami i prawdziwymi uczuciami sprawia, że Agnieszka Jeż staje się dla mnie pewnym wyborem przy sięganiu po kolejny kryminał. Jej zręczny styl opowiadania historii to prawdziwy dar w polskiej literaturze. Dla mnie bomba. 4/5.
[Współpraca recenzencka z @wydawnictwoluna].
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz