„W głębinie” historię poznajemy z perspektywy Brooke – jedynej kobiety wśród nurków saturacyjnych, zatrudnionej do skomplikowanej misji głębinowej. Już w momencie wejścia na statek ma złe przeczucie, które z każdą stroną narasta. Pojawiają się podejrzenia, wychodzą na jaw dawne historie, a czytelnik bez przerwy zastanawia się, kto pociąga za sznurki, komu można zaufać i co spowodowało śmierć nurków.
Ciasnota, brak zaufania i stopniowo narastające poczucie grozy są podczas lektury niemal fizycznie odczuwalne. Poznajemy wiele interesujących szczegółów na temat komór dekompresyjnych, technik nurkowych i psychicznych obciążeń związanych z tak ekstremalnymi sytuacjami. Dzięki temu historia wydaje się bardzo realistyczna.
Uważam za godne uwagi, że Will Dean wybrał kobiecą główną bohaterkę i uwzględnił wpływ menstruacji na nurkowanie – w moich oczach ten drobny, istotny szczegół dodatkowo urzeczywistnił postać Ellen.
Na plus – słowniczek. To świetne ułatwienie i ukłon w stronę czytelnika, szczególnie jeśli ktoś nie zna realiów nurkowania saturacyjnego.
Polecam. Lektura obowiązkowa dla czytelników, którzy lubią zamknięte, klaustrofobiczne thrillery.
Dziękuję @dom_wydawniczy_rebis za egzemplarz recenzencki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz